Make your own free website on Tripod.com

    Słów kilka o Bahama. Pojechaliśmy tylko na pięć dni, korzystając z tego, że cztery dni wolne to Swięto Dziękczynienia i okolice. Były to pierwsze nasze prawdziwe wakacje bez pośpiechu i przenoszenia się z miejsca na miejsce. Mieszkaliśmy w jednym hotelu, robiliśmy to, na co mieliśmy ochotę - przede wszystkim pławiliśmy się w nieprawdopodobnie niebieskim oceanie, wylegiwaliśmy się pod palmą na plaży o zupełnie białym piasku, próbowaliśmy lokalnych specjałów i chodziliśmy na spacery. Ta biała plaża i nieprawdopodobny kolor wody to efekt rafy koralowej, na której leżą wszystkie wyspy Karaibów. Mieszkaliśmy w kompleksie hotelu- kasyna o nazwie "Atlantis", który może się poszczycić największym na świecie akwarium na świeżym powietrzu. Na obrazkach wyglądało to dość tandetnie, ale w rzeczywistości okazało się wspaniałe: system stawów, strumyków, wodospadów, grot, podwodnych tuneli, mostów ( w tym wiszących), basenów do kąpieli, zjeżdżalni, sztuczna rzeka do pływania i sama nie wiem, co jeszcze, a wszystko otoczone wspaniałą roślinnością tropikalną i poprzeplatane w niesamowity sposób. Zdarzało się, że stojąc na mostku, z jednej strony w słodkiej wodzie kąpali się ludzie, a z drugiej strony w słonej wodzie pływały rekiny, płaszczki i żółwie- olbrzymy, no i nieprawdopodobnie kolorowe ryby, charakterystyczne dla rafy. Można było spędzać długie godziny oglądając to wszystko lub korzystając z basenów i innych wodnych atrakcji. Nic więc dziwnego, że większość czasu spędzaliśmy tam i na plaży. Zwiedziliśmy, oczywiście, wyspę Paradise Island, na której mieszkaliśmy, ale nie jest to duża wyspa i można ją obejść w pól dnia. Poza tym zwiedziliśmy stolicę Bahamów, Nassau, która leży na sąsiedniej wyspie.

W Nassau zwiedziliśmy... sklepy, bo jest to największą atrakcją turystyczną: regularnie kursują tutaj promy - kolosy z Miami z turystami, którzy głównie przypływają tu na zakupy. No a z innych atrakcji to zobaczyliśmy Ogród Botaniczny i ZOO, które nie jest duże, ale bardzo ładnie utrzymane. Główną atrakcją ZOO był pokaz maszerujących flemingów (no można powiedzieć, że chodziły, ale poza tym były bardzo ładne). Poza tym Bahama słyną z tego, ze było tu nakręconych wiele fragmentów filmów o Bondzie i że mieszka tu Sean Connery. Jest tu słynna "Caffe Martinique", w której jadał Bond, miejsca do nurkowania, które noszą nazwy filmów z Bondem i inne takie numery. Ja jestem wielbicielką filmów z Bondem (wszystkich!), więc miałam dodatkową atrakcję.

Ponizej trochę zdjęć z Bahamów (kliknij na zdjęcie jeśli chcesz powiększyć)

Kwiat z Ogrodu Botanicznego Ryby widziane przez sciane akwarium Wiszacy most w Atlantis Gosia za woda Gosia z papuga w ZOO
W pieknym wnetrzu hotelu Atlanis W Ogrodzie Botanicznym Na tle ogrodów w Atlantis Przy porcie w Nassau Na promenadzie w Nassau
W Atlantis Zólw przez szybe akwarium Maszerujace Flamingi Plaza na Paradise Island
Oboje przed stadem flamingów Ogrod Botaniczny Gosia przy kompozycji z Orchidei w hotelu Atlantis Rekiny w jednym z basenów Atlantis Gosia z flamingami