Make your own free website on Tripod.com
Powrót do strony glownej

(Fragmenty....)

17 Marzec, 1997


     Nareszcie Boliwia. Tym razem bez przygód Samolot wyladowal na czas (ok 6:00). Na miejscu czekal na nas lokalny przewodnik z minibusem. Nasz pierwszy nocleg jest nad jeziorem Titicaca. Jest to okolo 50 km od lotniska. Nie wydaje sie to daleko ale przy boliwijskich drogach zajmuje to ponad 2 godziny. Wrazenia z przejazdu nie sa zbyt budujace Plasko, szaro, zadnych drzew, czasem jakis smutny kaktus. Przygnebiajaco wygladaja tez wioski mijane po drodze. Wszystkie domy sa z suszonych cegiel z mulu (tez szare) i wygladaja na niedokonczone (czesto niema szyb w oknach, dach tez nie zawsze jest na miejscu). Drogi nie najlepsze. Cale szczescie nie ma zadnych wiekszych rzek po drodze (wszystkie mosty z niewiadomych powodów sa pozrywane). Jedyne ladne widoki to góry pokryte sniegiem widoczne na horyzoncie. Ok 8:00 jestesmy na miejscu - miejscowosc (wioska) nazywa sie Huatajata (czyt. LataHata). Po sniadaniu w hotelu-resorcie "wskakujemy" w program wycieczki. Dzisiaj wycieczka wodolotem po Jeziorze Titicaca. Jedziemy (lecimy?) na druga strone jeziora do Copacabana (nazwa jest identyczna ze znanymi plazami w Brazylii). Zwiedzamy Katedre z cudowna figura "Indian Virgin". W drodze powrotnej zatrzymujemy sie na Wyspie Slonca (z kawalka tej wyspy Virakocza stworzyl Slonce), ogladamy z daleka Wyspe Ksiezyca To tyle dzisiejszego programu. Po powrocie z wycieczki po jeziorze nadrabiamy to co nam przepadlo wczoraj:
- mini muzeum przy hotelu (Altiplano i Eco Museum) - archeologiczne i przyrodnicze
- mini skansen (tez przy hotelu)
- "zywe" muzeum czarowników (kallawayas) - mozna bylo zapytac o przyszlosc ale nikt nie mial odwagi
- glaskamy lamy (próbuja pluc)
- robimy sobie zdjecia z Indianinem Wieczorem Show Folklorystyczne (muzyka i tance ludzi Plaskowyzu) w sali jadalni hotelowej. Wysokosc troche dokucza ale liscie Coca pomagaja w aklimatyzacji. Oboje z Malgosia pobilismy nasze zyciowe rekordy wysokosci (i to bez wspinania sie). Plaskowyz w Boliwii lezy na wysokosci ponad 4000m npm.

18 Marzec, 1997
Rano jedziemy odwiedzic ruiny TIWUANACU (ok 20 km od jeziora Titicaca). Pozostalosc b. starej i bardzo rozwinietej kultury przedinkaskiej. Ogladamy swiatynie Kontiki (ze scian stercza kamienne glowy), Brame Slonca i wszystko to co pozostalo po dawnych mieszkancach Wyglada to imponujaco Jedziemy do La Paz. Krajobraz jak poprzedniego dna. Po okolo 2 godzinach jazdy plaskowyzem otwiera sie nagle dziura w ziemi. W dole La Paz. Ceglaste dachy, troche bardziej kolorowe fasady. Miasto jest wielkosci Warszawy. Dopiero po powrocie do domu uswiadomilismy sobie, ze nie widzielismy zadnych terenów rekreacyjnych, stadionów, boisk, basenów La Paz nie ma zbyt wiele zabytków - jako czesc imperium Inków a pózniej za czasów kolonialnych czesc "wielkiego" Peru, byl daleka prowincja dosc mocno wykorzystywana przez odleglych wladców W okolicach odkryto najbogatsze na swiecie zloza srebra. Prawie wszystko szlo do królewskiej kiesy - w zamian prawie nic. Po zakwaterowaniu w hotelu Presidente i krótkim odpoczynku jedziemy zobaczyc Doline Ksiezycowa Polozona na przedmiesciach La Paz jest niezwykla formacja skal uksztaltowana przez wiatry i deszcze. Wieczorem "male" zakupy na miescie a jeszcze pózniej "pólformalna" kolacja na najwyzszym pietrze hotelu.

19 Marzec, 1997
Zegnamy goscinna Boliwie. Najbiedniejszy dzisiaj kraj Ameryki Poludniowej nie mial tez szczescia w przeszlosci Wszystkie wojny jakie toczyl zostaly przegrane. W czasach hiszpanskich by Katanga Ameryki Poludniowej, krotko po uzyskaniu niepodleglosci, w wojnie z Chile, Boliwia traci dostep do morza. Gdy w latach trzydziestych w Boliwii odkryto zloza ropy naftowej, Paragwaj uznaje ze ropa to niezla rzecz i postanawia zabrac ja sila Udaje sie Po wyczerpujacej wojnie, okresach dyktatur, hiperinflacji, kraj powoli dochodzi do siebie.
Dzisiaj lecimy do Cusco w Peru - dawnej stolicy Indian. To tylko godzina lotu samolotem. Po przylocie "okretujemy" sie w slicznym kolonialnym budynku, który bedzie naszym schronieniem przez nastepne 3 dni (dwie noce). Krótka aklimatyzacja (Cusco …

UWAGA: Pelniejszy opis (wraz z wieloma zdjeciami) jest dostepny dla uzytkownikow Microsoft Internet Explorera 4.0 lub nowszego oraz Netscapa 4.0 lub lepszego.